Czy prezydent Gustavo Petro wydał rozkaz wysłania 25 000 żołnierzy do Catatumbo?

W czwartek po południu prezydent Gustavo Petro zamieścił na Twitterze wpis, który został zinterpretowany jako zapowiedź wysłania większej liczby wojsk na granicę z Wenezuelą oraz prośba reżimu Nicolasa Maduro o wysłanie większej liczby żołnierzy ze względu na obecność wojsk amerykańskich na wodach międzynarodowych w pobliżu sąsiedniego kraju.
Jednak bliższa analiza przesłania prezydenta ujawnia, że nie było żadnego konkretnego ogłoszenia, lecz prezydent Petro opisał działania, jakie podjęto w ostatnich miesiącach.

Prezydent Gustavo Petro ponownie zwrócił się do amerykańskich sił zbrojnych. Zdjęcie: Presidency
Po pierwsze, należy przeczytać sprzeczną wiadomość i towarzyszący jej tweet. To artykuł z rosyjskiego portalu Sputnik, w którym rzekomy były oficer CIA twierdzi, że rozmieszczenie wojsk amerykańskich w pobliżu wybrzeża Wenezueli „to nonsens”. W tym raporcie były urzędnik USA przypomniał, że Wenezuela wysłała w ostatnich dniach 15 000 żołnierzy na granicę z Wenezuelą.
Właśnie tę kwestię prezydent porusza w swoim kontrowersyjnym tweecie: „Zażądałem militaryzacji granicy Catatumbo po stronie wenezuelskiej, aby zminimalizować siły mafii”.
Kolejny punkt budzący wątpliwości dotyczy następujących fragmentów tweeta: „Rozkazałem armii kolumbijskiej zwiększyć liczbę żołnierzy w Catatumbo w Kolumbii. Mamy tam 25 000 żołnierzy” – stwierdził.

Prezydent Gustavo Petro na szczycie krajów Amazonii w Bogocie. Zdjęcie: Presidency
Wiadomość tę zinterpretowano jako rzekomy rozkaz prezydenta o wysłaniu 25 000 żołnierzy do Catatumbo. Krytyka była natychmiastowa, ponieważ nawet w szczytowym momencie kryzysu porządku publicznego w regionie nie wysłano tak dużej liczby funkcjonariuszy mundurowych.
Kontrowersje zaostrzyły się wraz z oświadczeniem Nicolása Maduro z Wenezueli. „Chcę podziękować prezydentowi Kolumbii (...). Petro wydał dziś rozkaz wzmocnienia nowych sił 25 000 ludzi w całym regionie Catatumbo w Kolumbii” – oświadczył kontrowersyjny przywódca Wenezueli.
Siły Zbrojne wyjaśniły jednak, że tak duży transfer nie będzie miał miejsca. Po pierwsze, jest to decyzja mało sensowna, ponieważ armia liczy obecnie niecałe 224 000 aktywnych żołnierzy, wliczając oficerów, podoficerów, pracowników administracyjnych i innych. Prezydenckie oświadczenie rzekomo sugerowało koncentrację ponad 10% żołnierzy na niewielkim obszarze kraju.

Maduro w towarzystwie Cilii Flores i Padrino Lópeza. Zdjęcie: Presidential Press
Źródła wojskowe poinformowały również w czwartek EL TIEMPO, że nie będzie takiego rozmieszczenia. Chociaż prezydent wydał dekret nakazujący większe rozmieszczenie wojsk w regionie, zwiększenie liczebności sił nie przekroczy 1000 żołnierzy.
Początkowe, bardziej uzasadnione interpretacje przesłania prezydenta Gustavo Petro sugerowały, że prezydent Kolumbii zwiększył liczbę umundurowanych żołnierzy obu armii na granicy. Obecnie w Catatumbo stacjonuje nieco ponad 10 000 kolumbijskich żołnierzy i 15 000 wenezuelskich. Ta liczba odpowiada 25 000 żołnierzy ogłoszonych przez prezydenta Gustavo Petro.
W ten piątek kwestia ta nabrała większej jasności. Prezydent Gustavo Petro wydał kolejne orędzie, w którym wyraził się jaśniej, co ma na myśli. „Od czasu morderczego ataku ELN na chłopów z Catatumbo rozmawiałem telefonicznie z Maduro, a ministrowie obrony Iván Velásquez i Padrino spotkali się osobiście. Zażądałem militaryzacji strony wenezuelskiej i nakazałem stronie kolumbijskiej, aby uniemożliwić ucieczkę ELN” – wyjaśnił.
Minister obrony Pedro Sánchez przedstawił w piątek dokładniejsze wyjaśnienie tego, co miał na myśli prezydent Petro. W rozmowie z EL TIEMPO wyjaśnił, że 25 000 żołnierzy, o których wspomniał prezydent, to personel mundurowy obecnie rozmieszczony wzdłuż 2219 kilometrów granicy z Wenezuelą. „Możliwości zostały zwiększone dzięki dekretowi o niepokojach wewnętrznych; zebraliśmy środki na wzmocnienie środków zwalczania dronów i dronów” – powiedział.

Rozpoczyna się Narodowy Kongres Górniczy. Zdjęcie:
Juan Sebastián Lombo Delgado
eltiempo