„Czy znasz godziny przypływów i odpływów?”: najlepsze perełki turystyczne, jakie usłyszałeś tego lata we wschodniej Var

Ciekawe, naiwne, a nawet wręcz absurdalne: niektóre pytania zadawane przez naszych drogich urlopowiczów potrafią wywołać uśmiech na twarzy. Oczywiście, bez kpin, oto mała antologia najpiękniejszych „perełek” zebranych w tym roku przez gospodarzy i gospodynie biur podróży, a nawet pracowników hoteli i restauracji w regionie Est-Var. Podobnie jak my, patrzą na te pytania z rozbawieniem, ale z życzliwością, czego my, miejscowi, się nie spodziewamy. Wybrane fragmenty.
Musisz wydostać się ze swojej bańkiCzasami trzeba przyznać, że za niektórymi gośćmi trudno nadążyć:
Witam i jeśli to możliwe, życzę Szczęśliwego Nowego Roku!
- Dzień dobry, proszę pani, dziękuję, również. W czym mogę pomóc?
- Tak, próbuję odnaleźć świat sprzed 11 września i sprzed pandemii. A tak przy okazji, czy żel pod prysznic, który sprzedajecie, pieni się w wannie?
Może po prostu za dużo się "namydliła"?
Prawdziwa gwiazda lataPodczas gdy Jul, Charlie Winston, międzynarodowe zawody triathlonowe i inne duże imprezy przyciągają tłumy, klimatyzacja pozostaje ulubioną opcją letnich turystów. Do biura informacji turystycznej w Roquebrune ktoś wszedł, ale nie szukał programu rozrywkowego. „Moja mama stoi w kolejce u rzeźnika, czy mogę skorzystać z waszej klimatyzacji, żeby ochłodzić moje jogurty? Siedzę z torbami, nie przeszkadzam”. Trudno ich winić.
Na morzu jak na morzuByć może niezbyt pewnie czujący się w wodzie, ale pełen odwagi urlopowicz, wyraził zainteresowanie „pierwszym nurkowaniem”, ale chciał się dowiedzieć, czy konieczne jest „zanurzenie głowy pod wodę”? Mamy nadzieję, że odpowiedź nie zniweczyła jego nadziei na morskie przyjemności.
Precz z Anglikami!Wielu Francuzów nieustannie krytykuje użycie angielskich słów w życiu codziennym. Choć może to niektórych prowadzić do kpin, ma to również przykre konsekwencje dla tych, którzy stykają się z językiem Szekspira. Na przykład, jedna osoba opowiadała, że zawróciła , „gdy zobaczyła znak „otwarte”, więc pomyślała, że jest zamknięte”. Ups .
Czy to Cię śmieszy?To klasyka wśród osób odwiedzających Ocean Atlantycki po raz pierwszy. Pierwszym odruchem jest uzyskanie od lokalnych władz informacji o „godzinach przypływów i odpływów” . Niewątpliwie wielu mieszkańców południa martwiło się szybkim cofaniem się wód oceanu podczas swoich eskapad.
Na południu, niektórzy są na zachodzieKolejne pytania o wielki błękit pojawiają się rok po roku, a nikt nie potrafi ich wyjaśnić. Jak na przykład wczasowicze zastanawiający się, czy „ścieżka nadmorska jest przy morzu?” i czy „port Saint-Raphaël biegnie wzdłuż wybrzeża?” . W Les Issambres inni wczasowicze również zastanawiali się nad lokalizacją portu, „czy to tam, gdzie są łodzie przed naszym domem?” . Na szczęście w takich przypadkach wątpliwości łatwo rozwiewają się.
W tym przypadku „łowimy mątwy”Pracownicy biura informacji turystycznej są wysoko wykwalifikowani i chętnie pomogą wczasowiczom w zapewnieniu przyjemnego pobytu. Niektórzy jednak są wciąż zbyt wymagający: „Dzień dobry, chcieliśmy przyjechać do Saint-Raphaël w ten weekend. Czy wiecie, czy i gdzie będą meduzy?”. Niestety, nie zdążyli jeszcze zasygnalizować swojego przybycia.
Są uzależnieni od terapii zajęciowejA jeśli biura turystyczne nie specjalizują się jeszcze w biologii morskiej, to tym bardziej nie specjalizują się w dziedzinie gadów.
„Tak, halo, dzwonię, bo mam Vipera w felgach samochodu. Zadzwoniłem do straży pożarnej i dali mi numer telefonu, ale nikt nie odbiera.
- Dobrze. W czym możemy pomóc?
- No cóż, może gdybyś wiedział, z kim się skontaktować... »
Pozytywnym aspektem jest to, że tego typu odruchy wyraźnie pokazują więź zaufania, jaka nawiązała się między „OT” a naszymi wczasowiczami.
Nie ma potrzeby plądrowania wszystkiegoKobieta, która koniecznie chciała wyjechać z torbą w barwach międzygminnego biura turystycznego Puget-Les Adrets, bez wahania poprosiła o otwarcie wszystkich szuflad. Następnie zapytała pracownika obsługi, czy „nie ma ich ukrytych w rezerwacie” . I to pomimo wyjaśnień pracowników recepcji, że żadna z tych toreb nie została w tym roku wydana.
Nie, ale do wody!Czy istnieje lepszy sposób na rozwiązanie problemu niż opinia z zewnątrz? Nie jestem jednak pewien, czy rada tego letniego gościa przyniesie efekty: „Skoro susza jest tak dotkliwa, dlaczego nie nawodnić rabat kwiatowych profilaktycznie?”
Jeden tenor może ukryć drugiegoNa tym właśnie polega problem z wakacjami i beztroskim cieszeniem się chwilą. Czasami traci się poczucie, gdzie się jest. Prawdopodobnie tak było w przypadku osoby, która chciała zdobyć „dwie opaski na koncert Pavarottiego”. Słynny włoski tenor niestety zmarł prawie dwadzieścia lat temu. Miejmy nadzieję, że nadal cieszy się spektaklem Roberto Alagny.
Aby nie zabrakło paryNigdy nie można być zbyt dalekowzrocznym. Niektórzy to zrozumieli, nawet jeśli oznacza to stwierdzenie oczywistości, jak ci wczasowicze, którzy po opuszczeniu Les Issambres pytali: „Czy statki do Saint-Tropez oferują również rejsy powrotne?”. Jeśli nie, zastanawiamy się, jak to możliwe, że prom znów jest pełen pasażerów, ale nigdy nic nie wiadomo…
Nie będziemy cię oszukiwać„Kiedy jest napisane, że wynajem łodzi wymaga licencji, czy mamy na myśli normalne prawo jazdy?
- Nie, proszę pana, mówimy o licencji na łódź.
- Ach, więc nawet jeśli mam prawo jazdy na samochód, nie mogę wynająć łodzi?
- No i to wszystko.
- No dobrze, nie zrozumiałem.
Mówią, że nie ma nikogo tak głuchego, jak ten, który nie chce słyszeć. Ale może to po prostu przez hałas silnika?
Bez presjiSpecjaliści z branży hotelarskiej i gastronomicznej nie są pomijani w przypadku nietypowych próśb. W hotelu Excelsior klient poprosił o „pół pinty”. Ale przynajmniej po wyjaśnieniach okazało się, że rzeczywiście chodziło o kufel piwa. Nie udało się jednak zadowolić innego klienta, który poprosił o „miętowe diabolo bez cukru”. Mimo to istnieje kilka rzadkich lemoniad i syropów ze słodzikami zamiast cukru.
Dziękujemy biurom informacji turystycznej miast Roquebrune i Saint-Raphaël oraz międzygminnemu biuru informacji turystycznej, a także firmie Excelsior za podzielenie się tymi anegdotami.
Var-Matin